niedziela, 18 listopada 2012

Marzenka

W końcu przyszedł mój piękniutki, nowiutki i śliczniutki Nikonik :) Cudowny sprzęt i kolejne spełnione marzenie! Zapraszam na pierwszą sesję - z Marzenką. Jeszcze raz przepraszam Cię za wszelkie trudy: mokradła, pływające bobry, przyczepiające się do swetra "rzepy" :)
Zapraszam do oglądania:





































3 komentarze:

  1. Zapewne kolejne marzenie do spełnienia, to nowy obiektyw - tak to jest z lustrzankami...w miarę jedzenia apetyt rośnie. Ale na razie trzeba się nacieszyć:)
    Bardzo ładne miejsce wybrałyście do zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, fotografia to studnia bez dna :)
    A miejsce rzeczywiście piękne - ponoć to starorzecze Odry.
    O każdej porze roku magiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie to sesja bardzo udana... widać obiektyw lubi Marzenkę :)

    OdpowiedzUsuń