Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 maja 2021

Kartki komunijne

Kartka do prezentu komunijnego to prezentowe "must have". Czasami sama kartka, no i oczywiście jej zawartość, są prezentami samymi w sobie. Warto wtedy na tę okoliczność sprawić jakąś wyjątkową sztukę. Najlepiej ręcznie robioną :)

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Zaproszenia komunijne 2021

Zaproszenia komunijne z poniższych zdjęć zrobiłam w lutym, kiedy zostałam poproszona o ich przygotowanie. Trzeba było zrobić z wyprzedzeniem, by zdążyć z ich wręczeniem przed majową Komunią Ani.
Foramiranowe różyczki zrobiła moja ulubiona sąsiadka p. Agatka. Wspólnie odcisnęłyśmy gliniane kielichy i hostie, które później należało przemalować. Wytłoczeniem papieru, wycięciem i przyklejem pozostałych elementów do finalnego stanu zaproszenia zajęłam się ja :) Oto efekt końcowy:
Każde zaproszenie we wnętrzu miało wklejony fragment pieśni pt.: "Pan Jezus już się zbliża".

czwartek, 21 stycznia 2021

Babcia Odnaleziona, czyli o tym, jakim nieopisanym skarbem jest uczestnicząca z życiu wnuków Babcia!

Kiedy słyszę słowo babcia na myśl przychodzi mi kilka kobiet, z którymi nie łączą mnie więzy krwi. Bo babcie, to nie tylko mamy naszych rodziców. Są takie babcie, które choć są babciami z definicji, nie są nimi naprawdę i są takie - przyszywane Babcie - Babcie Petrady, które są Babciami na sto dwa!
^
Zdjęcie: Internet


Jak ważne jest mieć Babcię z prawdziwego zdarzenia wiedzą Ci, którzy taką posiadali, od której doświadczyli babcinego ciepła, troski, zrozumienia, dobrej rady, wsparcia. Taka babcia buduje ego człowieka na całe życie, bo jest osobą, przez którą czujemy się emocjalnie pełnosprawni.

Są też babcie 2 w 1, które z powodu nieodpowiedzialności rodziców muszą przejąć rolę matki. Są babcie nadopiekuńcze - te usilnie chcą przejąć rolę matki, na zachowanie których ich synowe przewracają oczami. Są babcie, które odeszły za szybko - nim zdążyliśmy je poznać lub takie, których nie pamiętamy.

Ale są też babcie, których może lepiej jakby w ogóle nie było: babcie nieobecne w życiu wnucząt, choć żyjące, ale w nosie mające swoje wnuki; babcie faforyzujące tylko niektóre wnuczęta; babcie karzące - napominające i widzące wnuki jako uosobienie zła wcielonego. I te właśnie sieją największe spusztoszenie w sercach wnuków i ranią najbardziej.

W szkole podstawowej kiedy słyszałam, że koleżanki idą po szkole do babci na obiad, myślałam sobie "ale mają fajnie". Trochę w duchu im tego zazdrościłam. Ja mogłam jedynie (lub aż!) zapukać do sąsiadów: z pod 2, żeby pogadać na wszystkie tematy świata i z pod 3, żeby móc pooglądać brazylijskie telenowele i pobawić się w ulubiony kiosk ruchu, w którym mogę posprzedawać trochę gazet czy kosmetyków, pouderzać w wielki kalkulator, powydawać grosiki, które zawsze stały na meblach w szklanym kuflu. Sąsiedzi traktowali mnie jak prawdziwą wnuczkę, za co wdzięczna im będę do końca swoich dni.

Tak trochę z obserwacji i trochę z własnego podwórka - kiedy wnuki nie czują takiej prawdziwej obecności dziadków, szukają jej w innych osobach. Ja odnalazłam wspaniałe babcie, dzięki którym mam wielki szacunek i cierpliwość do seniorów.

Oto moje laurki dla kochanych Babć:
Kochane Babcie! Dziękuję Wam za wszystko!